Reklama na pojazdach

Reklama na pojazdach

Wydawałoby się, że to prozaiczna czynność. No i taka może być. Kupuje się w „sklepie na rogu” gotowe litery z folii samoprzylepnej, najlepiej w kontrastowym białym albo czarnym kolorze, układa nazwę firmy, jej dokładny adres oczywiście z kodem pocztowym, wszystkie możliwe środki komunikacji jakimi się dysponuje, najlepiej ze światowymi prefiksami 48, nakleja się to wszystko na przednie, prawe i lewe drzwi, tylną szybę (oczywiście trzeba będzie znaleźć nowe miejsce na przywieszkę „Brajan w aucie”). Czy o czymś zapomniałem? Ach jeszcze została klapa. Klapa. No właśnie … Oczywiście nic nie mam do układania nazw z gotowych literek. Jeśli ma spełniać rolę informacyjną typu – „Pranie tapicerki u klienta” i numer telefonu kontaktowego naklejone na tylnej szybie, to dla mnie jest jak najbardziej OK. Dwadzieścia pln za naklejki, 15 min naklejania i możemy jechać do następnego klienta. Jeśli jednak zadaliśmy sobie wcześniej wiele trudu aby wybrać nazwę dla naszej firmy, stworzyć jej logo, zastanawialiśmy się nad kolorami, to nie pozwólmy, aby ten cały nasz wysiłek tak łatwo został roztrwoniony. Zlećmy to profesjonalistom, którzy uwzględnią m.in. – kolor i rodzaj czcionki – połączenie z kolorem auta – rozmiar czcionki w zależności od powierzchni do wyklejenia – umiejscowienie napisu na aucie – np. najmniej narażone na zabrudzenie – dodatkowe elementy graficzne Nie do przecenienia jest również po jakimś okresie możliwość odnowienia nie tylko całej reklamy ale również jej fragmentów lub możliwość naniesienia zmian adresie czy numerze telefonu. Okazać się może, że po roku czy dwóch nabycie w sklepie papierniczym takich samych literek nie jest już możliwe. Zlecenie oklejenia auta firmie reklamowej może i wyjdzie drożej – w większości przypadków są to jednak zaskakująco małe koszty – ale nie są to pieniądze wydane na marne. Jest to nasza wizytówka, mówi ona również o tym, jak podchodzimy do świadczonych przez nas usług, produktów. Bylejakość czy używanie najtańszych rozwiązań może skutecznie zniechęcać potencjalnych klientów, a przecież nie to jest naszym celem. Jeśli jednak ktoś chciałby wykonać oklejenie auta we własnym zakresie, niech uwzględni następujące wskazówki: – jeśli ma być adres – można sobie darować kod pocztowy – konia z rzędem temu, kto widział przepisujących z auta na ulicy adres firmy z kodem pocztowym – z tego samego powodu – rezygnacja z umieszczania zbędnych informacji typu NIP, nr zezwolenia, itp. – czasem najlepszym rozwiązaniem jest podanie wyłącznie adresu strony internetowej – w takim wypadku podawanie dodatkowo adresu email – również może stanowić niepotrzebny element. – naklejanie dużych „uniwersalnych” naklejek na zaokrąglone powierzchnie blachy lub szyby rzadko kończy się satysfakcjonującym efektem – przed przyklejaniem warto nie tylko dokładnie umyć powierzchnię do wyklejenia, ale również koniecznie ją odtłuścić np. po woskowaniu – nie przekuwać powstałych bąbli tylko delikatnie „przesuwać’ uwięzione powietrze specjalnym wałeczkiem. – do małych napisów najlepiej używać „folii transportowej” – przy oklejaniu tylnej szyby uwzględnić zakres pracy tylnej wycieraczki – przy okresowych kampaniach reklamowych rozważyć oklejenie wyłącznie powierzchni szklanych – ułatwi to łatwy demontaż naklejek, natomiast na pozostałych powierzchniach metalowych rozważyć zastosowanie naklejek na podkładzie magnetycznym – tak często stosowane np. przez pojazdy taxi. – ciemne kolory szybciej płowieją na słońcu – przed przyklejeniem literek czasem warto przymocować je tylko przy pomocy taśmy papierowej i ocenić chociaż w przybliżeniu końcowy efektywnościową – czasem warto również zmywalnym mazakiem odpowiednio zaznaczyć na karoserii auta wymierzone odległości aby uniknąć wykrzywienia napisów, o co naprawdę nie trudno. – nie zawsze większe litery są bardziej czytelne – np. pole powierzchni reklamowej na ramkach numerów rejestracyjnych to przeważnie 50 cm x 2 cm, a umieszczone na niej napisy są przecież czytelne – uważać na przeskalowanie – kupując gotowe literki najczęściej wydaje się że 3-5 cm wysokości literki to zdecydowanie za mało – po przymiarce na aucie okazuje się, że są naprawdę duże. – należy zarezerwować odpowiedni budżet na systematyczne mycie auta, reklama pokryta warstwą brudu to nie jest dobra reklama. To prawdziwe pieniądze wyrzucone w piach 🙂 I najważniejsze – należy odpowiedzieć sobie na pytanie w jakim celu chcemy umieścić reklamę na aucie, jakie ma ona spełniać funkcje, reprezentacyjną, informacyjną, promocyjną, itp. To pozwoli nam na łatwiejsze dokonanie wyboru odpowiedniej zawartości projektu.
Zamknij Menu